Polski Teatr w Wilnie

TVP Wilno o premierze Polskiego Teatru w Wilnie

TVP Wilno o premierze Polskiego Teatru w Wilnie
TVP Wilno o premierze Polskiego Teatru w Wilnie

2021-10-15

TVP Wino - wywiad z Inką Dowlasz, reżyserem komedii Aleksandra hr. Fredry "Zemsta"

TVP Wilno zamieściło wywiad z Inką Dowlasz, reżyserem komedii Aleksandra hr. Fredry "Zemsta" w wykonaniu Polskiego Teatru w Wilnie

 
 

Inka Dowlasz: Szczęśliwie dla nas wybór padł na to arcydzieło

 

Zbliża się premiera „Zemsty” – znanej i lubianej komedii Aleksandra Fredry. Warto jednak wspomnieć, że Fredro – jak każdy wielki pisarz – zabiera głos w sprawach miłości, a także mówi o wyższej konieczności pokoju, ładu, dobrosąsiedzkich stosunków… Aktorzy Polskiego Teatru w Wilnie dołożyli wszelkich starań, aby odczytać właściwie intencje mistrza – mówi reżyser Inka Dowlasz. 


Kiedy zaczęła się Pani współpraca z Teatrem Polskim w Wilnie? 

Mam wrażenie, że współpracujemy od zawsze. Trudy podróży z Krakowa do Wilna wynagradza atmosfera pracy w Zespole Teatru Polskiego w Wilnie. 

Jakie sztuki wspólnie wystawiliście? 

Pierwszą premierą w mojej reżyserii były „Pułapki miłości” (2012). Później były widowisko „Lilie” L. H. Morstina (2013), „Damy i huzary” (2015). Niedawno czytanie performatywne sztuki Ewy Wojdyłło-Osiatyńskiej „Miłość nie wystarczy”. Gościnnie wystąpiliśmy ze spektaklem „Elisabeth Watson – cichociemna” oraz „Poznaj siebie Hiobie”. 

Dlaczego tym razem wybór padł na „Zemstę” Fredry?

Szczęśliwie dla nas wybór padł na to arcydzieło. Niczego nie staraliśmy się „uwspółcześniać”, raczej przemówić do wyobraźni, postawić pytania, co mogło być owym murem w epoce po upadku Napoleona. Cześnik, były konfederat barski i jego kompani, Rejent sprytny i – możemy się domyślać – sprzedajny, na rubelki łasy. Postawy nie do pogodzenia. Swoich bohaterów Fredro zapędza siłą poniekąd w kozi róg... pojednania. Historia wydaje się toczyć po wyznaczonych koleinach, ale... posłuchajmy mistrza, pytając raczej, co mógł mieć na myśli, godząc zwaśnione nieodwracalnie strony. 

Jak wyglądały przygotowanie i praca nad przedstawieniem? 

Pierwsze próby zaczęliśmy na Zoomie jeszcze latem. Na szczęście aktorzy obeznani są z klasyką, z wierszem. Wydobycie całego piękna, mądrości, dowcipu tej sztuki wymaga dużej ilości prób. W próbach rodził się zamysł inscenizacyjny i oprawy muzycznej, Mariusz Czarnecki sięgnął do twórczości Józefa Elsnera. 

Jak Pani ocenia pracę trupy teatralnej wileńskiego teatru? 

W zespole Ireny Litwinowicz zachowały się stare, dobre teatralne obyczaje wzajemnej pomocy, solidarności, poważnego podejścia do zadań. Co tu dużo mówić – lubię z nimi pracować. 

Czy planujecie dalszą współpracę? 

Raczej, szczęśliwym zbiegiem okoliczności może coś jeszcze zrobimy razem. Są marzenia, ale, jak mówi Cześnik: „potem o tem”... 

Jaki teatr jest dla Pani głównym miejscem pracy? 

Teraz – przyznać się muszę – reżyserując kradnę czas. Otrzymałam stypendium ministra kultury na napisanie powieści „Zmarnowany talent”, w której wątek wileński zajmuje niemało miejsca. 

Jakie sztuki w Pani reżyserii można obejrzeć? 

„Świeczka zgasła” Aleksandra Fredry w mojej reżyserii przygotował Teatr The Mirror of Stage w Edynburgu. Premiera w listopadzie, ale nie wybiegajmy zbyt daleko… 

Inka Dowlasz – absolwentka Wydziału Reżyserii Dramatu PWST w Krakowie oraz Wydziału Psychologii UJ, doktor sztuki teatralnej PWST. Reżyserowała w teatrach, m.in.: „Czarownice z Salem” A. Millera (Teatr Współczesny w Szczecinie, 1984), adaptację „Kobiety z wydm” A. Kobo (Stary Teatr w Krakowie, 1992), inscenizację własnego scenariusza „Idź się leczyć” (Teatr Śląski im. St. Wyspiańskiego w Katowicach, 2006), „Lilie” L. H. Morstina, „Damy i huzary” A. Fredry (Polski Teatr w Wilnie, 2015), „Poznaj siebie Hiobie” (Kraków, 2016). Autorka sztuk teatralnych, z których część zebrano i wydrukowano w tomach: „Bici biją” i „Porcelanowa lala”. Inscenizacje w oparciu o własne scenariusze: „Toksyczni Rodzice”, „Bici biją”, „Odlot”, „Tajemnica Bożego Narodzenia” wg. J. Gaardera, „Wakacje w Holandii”, „Sytuacja bez wyjścia” (Teatr Ludowy w Krakowie). Spektakl jej autorstwa, „Elisabeth Waston – cichociemna”(Toruń 2010) grany z sukcesem w kraju, W. Brytanii, na Litwie, w Szkocji, Wiedniu. Prowadzi warsztaty i spotkania z publicznością w kraju, za granicą (Budapeszt, Londyn, Wilno, Saint Andreas). Odznaczona Brązowym Medalem „Zasłużony w Kulturze Gloria Artis”, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
 
Źródło:
TVP Wilno/ Rozmawiała Justyna Giedrojć, fot. Marian Paluszkiewicz