Polski Teatr w Wilnie

53. (2009) Miłość i polityka

53. (2009) Miłość i polityka

53. (2009) Miłość i polityka

Pierre Sauvil

Komedia w dwóch aktach

(Noire politique et blanche colombe)


Przekład:
  •  Barbara Grzegorzewska


Reżyseria, scenografia i opracowanie muzyczne:

  • Janusz Tartyłło (Polska - gościnnie)
Akustyk:
  • Waldemar Bagajew


O b s a d a:

  • Minister – Mieczysław Dwilewicz
  • Pauline, żona ministra – Jolanta Misiulitie
  • Thibaut, sekretarz – Rafał Piesliak
  • Agathe, doradczyni – Teresa Samsonow
  •                               – Julia Lewandowska
  • Bouladon, poseł – Jerzy Szymanel
  •                           – Mirosław Szejbak
Premiera: 29 marca 2009 r.

Pierre Sauvil urodził się w Paryżu (nikt nie jest doskonały) i nadal z uporem tam mieszka. Po ukończeniu studiów humanistycznych, które kompletnie go wyczerpały, wahał się między wyborem dwóch pociągających go w równym stopniu życiowych dróg: próżniaka albo pisarza. Ostatecznie postanowił pisać. Sztuki teatralne. Dlaczego teatr? Bóg raczy wiedzieć. W każdym razie, dokonawszy tego wyboru, zwraca się w stronę komedii i trzeba stwierdzić, że w każdym z jego utworów odnajdujemy zawsze tę samą prawidłowość: poważny temat potraktowany humorystycznie, i ten sam cel: skłonić najpierw do uśmiechu, a potem do myślenia (przy czym to drugie jest oczywiście fakultatywne).

W Szwajcarii i w Niemczech triumfalnie przyjęto ,,Miłość i politykę”, zjadliwą satyrę na naszych rządzących przynoszącą wreszcie odpowiedź na kluczowe pytanie: Czy polityk jest człowiekiem?

Kiedy się pomyśli, że Pierre Sauvil marzył o tym, by spędzić życie na leniuchowaniu, a teraz pracuje po osiem godzin dziennie! Czy dokonał właściwego wyboru? Dla tych, co lubią się pośmiać, niewątpliwie tak.

Barbara Grzegorzewska


Spektakl Janusza Tartyłły - to ostra satyra, która odkrywa ciemne (prawdziwe?) oblicze polityki. Polityki, w której rządzi korupcja, przypadkowy seks, szantaż i deprawacja.

"Miłość i polityka" to sztuka lekka, łatwa i przyjemna. To dobry wybór dla wszystkich, którzy lubią się w teatrze pośmiać, ale także dla tych, którzy z teatru chcą wyjść z poczuciem, że coś, co przed chwilą zobaczyli, powinno skłaniać do refleksji...


Foto: Archiwum Teatru